Tak nazywamy popularnie roślinę, która naprawdę nazywa się kapusta brukselska.
Nazwa rośliny pochodzi - oczywiście - od stolicy Belgii, czyli kraju, w którym jest niezwykle popularna i w którym powstała (najprawdopodobniej) z połaczenia jarmużu i kapusty głowiastej.
Zalicza się do warzyw, które ze względu na swoje wartości odżywcze, są szczególnie polecane przez dietetyków. Brukselka zawiera witaminy B1, B2, B6, C, E, K, sód, magnez, potas, mangan, wapń, cynk, miedź, karoten, jod, chlor, fosfor. Bogata jest także w kwasy foliowy i pantotenowy oraz biotynę.
Ma około 35 kcal w 100 gramach.
komentarze
Paulina
kiedy nie chcemy aby stracila swoje wartosci, jak kazde warzywa powinno sie wrzucac na gotujaca sie wode.
CAĹAwTRAWIE
A ja do wody w ktĂłrej gotujÄ brukselkÄ, dodajÄ tartÄ gaĹkÄ muszkatoĹowÄ - moja brukselka nigdy nie jest gorzka.
ja
mat, ale jak smakuje!
harah
Sto lat!, kolor masła produkowanego w mleczarni nie jest wyznacznikiem tego, co jadły krowy, ponieważ każda mleczarnia dodaje do niego barwnik - karoten. Gdyby mleczarnie tego nie robiły, zimą, kiedy żadna krowa nie je świeżej trawy, masło zawsze byłoby białe, a nie jest.
benutka
Anusiak, brukselka podsmażona na maśle z bułką tartą ma 3 razy więcej kalorii... Ugotowana w wodzie traci też swoje prawie wszystkie wartości odżywcze... :(
lepiej (czyt. zdrowiej) ugotować na parze i dodać łyżeczkę masła na tależu :D smacznego
Sto lat!
Zgadza się. Bezcenne i niezbędne (m.in. do pozyskania z pożywienia wszystkich witamin i minerałów) enzymy giną pierwsze, potem to samo dzieje się z witaminami. Fakt, że dodajesz rafinowanego cukru i soli po to, by polepszyć smak niesamowitej smakowo z natury brukselki świadczy o tym jak daleko od natury odchodzi 'nowoczesny' człowiek. Cukier zakwasza organizm, sól kuchenna zaś zaburza równowagę elektrolityczną na poziomie komórkowym, przyspiesza puls i wyświadcza nam jeszcze kilka niedźwiedzich przysług. Proponuję brukselkę gotować trochę dłużej, niż zwykle, ale na wolnym ogniu. Nie wrzucać do wrzącej wody, tylko odstawić wodę na chwilę do częsciowego ostygnięcia. Idealnie jest, gdy brukselka jest delikatnie al dente. Dopiero wtedy 'rozumiemy się' z naszym organizmem. Generalnie zasada jest prosta - im coś bardziej przetworzone, tym gorzej. Aha, jeszcze co do 'masełka'. Radzę kupować żółte w kolorze, chodzi o to, żeby było z mleka krów, które żuły trawę, a nie mączkę kostną. Nie wrzucajmy takiego masła do wrzątku.. Szkoda surowca. To zabrzmi jak brednie co napiszę, ale zjadanie 2x1 jedną łyżeczkę takiego żółtego, naturalnego masła pozwoli na przestrzeni lat uniknąć wielu ubytków w jamie ustnej (oczywiśce nie zwalnia nas to ze szczotkowania..). Masło żuwaczy trawy zawiera bowiem substancje, które pomagają w remineralizacji zębów i kości, dostarczaniu do zęba wapnia i potasu (oraz kilku innych minerałów). A to jest kluczowe dla zdrowych zębów. PS:jeśli to możliwe, używajcie past ziołowych, bez fluoru lub z małą jego ilością. Fluor w nadmiarze (jabłka, woda mineralna, pasta, wiele innych) jest trucizną dla ciała i demineralizuje zęby.
mat
@Anusiak Po procesie termicznym opisanym przez ciebie taka brukselka zawiera juz tylko kalorie...
Anusiak
Ja brukselkę gotuję w wodzie z dodatkiem soli i cukru, bo środek brukselki jest niestety gorzkawy z deka. Brukselkę po ugotowaniu do miekkości odcedzam, wrzucam na patelnię i przesmażam z bułką tartą i masełkiem. Cudownie smakuje, jest bardzo sycące, pełne witamin i apetyczne danie z małą zawartością kalorii, bo w 100 gramach znajduje się tak przygotowanej bruskselki tylko 129 kalorii!