Gdzie, jak nie w Wielkopolsce potrafią dobrze przyrządzać ziemniaczki???
czas:
80 minut
liczba porcji:
4
składniki:
12 średniej wielkości ziemniaków 250 gramów twarogu 1 czubata łyżka śmietany 3 ząbki czosnku 2 łyżki posiekanego szczypiorku 2 łyżki oliwy z oliwek 1 łyżeczka przypraw do potraw z grilla sól, pieprz, gałka muszkatołowa
przyrządzanie:
Ziemniaki dokładnie wyszorować i wysuszyć. Przygotować dwanaście kwadratowych kawałków folii aluminiowej. Na każdym z nich ułożyć po ziemniaku na bardziej błyszczącej części. Obficie skropić oliwą z oliwek i posypać przyprawą do grilla. Zawinąć folię i ziemniaki piec przez około godzinę, kilka razy w ciągu tego czasu zmieniając strony. Twaróg rozgnieść widelcem, wymieszać ze śmietaną, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, szczypiorkiem i mocno doprawić do smaku solą, pieprzem i gałką. Gdy ziemniaki są już miękkie, w każdym z nich wyciąć dwa krzyżujące się rowki o głębokości jednego centymetra. Napełnić je twarogiem, folię na ziemniakach zebrać w taki sposób, by góra ziemniaka była odsłonięta. Piec na niewielkim żarze jeszcze przez około 10 minut. Spożywać natychmiast z sałatką.
uwagi:
Należy pamiętać, aby na zewnątrz była matowa strona folii aluminiowej, gdyż tylko wtedy dobrze przechodzi do środka temperatura.
podstawowy gzik robi się z cebulką i śmietanką (oczywiście każdy ma swoje upodobania i wszystkie wariacje są dopuszczalne), u mnie w domu ziemniaki zawsze się gotowało w łupinach i podawało z serem i odrobiną jadalnego oleju lnianego.. Pychotaaaa!!! polecam!!
Olcia
Ja mam na nazwisko Gzik hehe ;P
beti
mój facet uwielnia gzik, zawsze robilam z gotowanymi ziemniakami ale jutro zrobie pieczone
joanna
Tradyzyjny wielkopolski gzik to nie tylko ser i smietana. wtedy faktycznie bylby twarozkiem.
Gzik bez cebulki i czosnku to jak pierogi bez farszu. No i wiadomo sol i pieprz. Ja jeszcze dodaje szczypiorku.
stonka
gzik, gzika lub gziczka to wielkopolskie nazwy białego sera ugniecionego klasycznie ze smietana a nowoczesnie bo dietetycznie z jogurtem czyli to co w reszcie kraju zwie się twarożkiem. oczywiście zawsze na słono, bo na słodko to raczej białe szaleństwo